NEWSLETTER - Grudzień 2012 www.wbwlegal.pl

Szanowni Państwo,

Przedstawiamy Państwu grudniowe wydanie naszego newslettera.
W pierwszej kolejności chcielibyśmy Państwu polecić lekturę artykułu dotyczącego jednolitego patentu europejskiego, którego celem ma być ujednolicenie ochrony patentowej na terytorium państw Unii Europejskiej.  

Dodatkowo zwracamy Państwa uwagę na planowaną nowelizację przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, która zasadniczo ma na celu wyeliminowanie pewnych problemów związanych z funkcjonowaniem sądów w elektronicznym postępowaniu upominawczym (tzw. e-sądy), jak również na zmiany w zakresie indywidualnych interpretacji przepisów w zakresie ubezpieczeń społecznych.

Polecamy również lekturę artykułu omawiającego kwestie wysokości opłat w postępowaniu zabezpieczającym w oparciu o najnowsze orzeczenie Sądu Najwyższego w tym zakresie.

Życzymy miłej lektury.

Ponadto z uwagi na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia wszystkim czytelnikom naszego Newslettera składamy życzenia spokojnych i radosnych Świąt oraz pomyślności i sukcesów w Nowym Roku.  

Zespół Kancelarii.


Jednolity Patent Europejski poprawi innowacyjność polskiej gospodarki?

Kilka dni temu  Parlament Europejski przyjął Rozporządzenie w sprawie wprowadzenia jednolitego patentu europejskiego, a właściwi Ministrowie z 25 państw Unii Europejskiej podpisali  międzyrządową umowę międzynarodową w sprawie sądu jednolitego patentu. Celem wprowadzenia w państwach członkowskich jednolitego patentu europejskiego jest ujednolicenie ochrony patentowej na terenie całej Unii, przy jednoczesnym obniżeniu kosztów jego uzyskania oraz standaryzacji linii orzeczniczej w sprawach związanych z ochroną patentową. Obecnie, jeżeli przedsiębiorca chce chronić swój wynalazek w innym państwie europejskim, musi przejść skomplikowaną procedurę przyznawania europejskiego patentu, a potem opłacić tłumaczenie i reprezentację przez rzecznika patentowego w każdym państwie, w którym chce uzyskać ochronę patentową. Ministerstwo gospodarki szacuje, że obecny koszt uzyskania patentu w każdym kraju Unii Europejskiej z osobna wynosi ok. 30.000 euro łącznie. Wprowadzenie jednolitego patentu europejskiego obniży koszt do kwoty ok. 6.500 euro, gdyż przedsiębiorca będzie uiszczał tylko jedną opłatę.

Jak ma wyglądać procedura przyznawania jednolitego patentu? Przedsiębiorca będzie składał jeden wniosek (w języku narodowym wraz z tłumaczeniem na język angielski, francuski lub niemiecki) w Europejskim Urzędzie Patentowym i dokonywał jednej opłaty. Przyznany patent będzie obowiązywał automatycznie w 25 krajach Unii (do programu nie przystąpiła Hiszpania i Włochy). Konsekwencją powyższego będzie każdorazowa konieczność weryfikacji, czy dany wynalazek nie jest już objęty jednolitym patentem europejskim przed rozpoczęciem procedury uzyskania ochrony patentowej, nawet w sytuacji, gdy przedsiębiorca będzie chciał uzyskać ochronę wyłącznie na terenie swojego kraju.  

Zwolennicy pomysłu wprowadzenia jednolitych patentów europejskich wskazują na wzrost innowacyjności gospodarki poprzez obniżenie kosztów uzyskania patentu w sytuacji, gdy przedsiębiorca chce chronić swój wynalazek w kilku krajach Unii Europejskiej, a tym samym umożliwienie uzyskania patentu także małym lub średnim przedsiębiorcom. Przeciwnicy natomiast argumentują, że wprowadzenie jednolitego patentu spowoduje, że mniejsze jednostki będą zmuszone do korzystania z patentów dużych korporacji i instytutów na zasadzie licencji, gdyż sami nie będą w stanie opatentować tak dużej ilości wynalazków.

Trudno na razie powiedzieć, czy jednolity patent europejski zostanie wprowadzony w Polsce, gdyż ostateczna decyzja należy do Parlamentu, który musi ratyfikować zawartą umowę w sprawie sądu patentowego.  By jednolity patent europejski wszedł w życie, powyższa ratyfikacja jest niezbędna. Jeżeli umowę ratyfikuje co najmniej 13 państw Unii Europejskiej, pierwszy jednolity patent europejski będzie mógł zostać wydany w 2014 roku.

Daria Pawełczak, prawnik


Szykują się zmiany w e-sądach

W tym miesiącu do Sejmu trafił projekt ustawy nowelizującej m.in. zasady funkcjonowania tzw. e-sądów (zob. druk sejmowy 988). Jak podają autorzy projektu, zmiany mają na celu "zrównoważenie akcentów pomiędzy szybkością a sprawiedliwością" w działalności tych sądów.

Mianem e-sądu określa się sąd rozpoznający sprawę w elektronicznym postępowaniu upominawczym (EPU). Charakterystyczną cechą EPU jest to, że powód nie dołącza do pozwu (składanego za pośrednictwem Internetu) żadnych załączników. Jak zauważono, takie rozwiązanie może sprzyjać nadużyciom. Przykładowo, skutkuje brakiem możliwości zweryfikowania przez e-sąd prawidłowości adresu pozwanego podanego w pozwie (przy pozwach „papierowych” sądy mogą porównać adres pozwanego podany przez powoda z adresem wynikającym z załączonych do pozwu dokumentów, jak umowa lub wezwanie do zapłaty). To z kolei powoduje, że w wielu wypadkach pisma z sądu są kierowane na nieaktualne adresy pozwanych, a następnie - uznawane za prawidłowo doręczone (tzw. doręczenie zastępcze, per aviso). Zdarza się zatem, że dłużnik dowiaduje się o wydanym  w EPU nakazie zapłaty dopiero w chwili, gdy do jego drzwi „zapuka” komornik.  

Wyeliminowaniu tego i innych problemów związanych z funkcjonowaniem e-sądów (i nie tylko) ma służyć planowana nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.).

Projekt przewiduje po pierwsze wprowadzenie do k.p.c. ogólnej możliwości nałożenia kary grzywny - w kwocie do 5.000 zł - na stronę lub jej przedstawiciela, którzy w złej wierze lub lekkomyślnie oznaczyli nieprawidłowy adres zamieszkania lub siedziby stron, ich przedstawicieli ustawowych i pełnomocników.

Po drugie, projekt ma wprowadzić zasadę, zgodnie z którą w EPU będą mogły być dochodzone jedynie te roszczenia, które stały się wymagalne w okresie pięciu lat przed wniesieniem pozwu. Zdaniem autorów, pozwoli to ukrócić rozwiniętą praktykę wnoszenia w EPU pozwów o zasądzenie roszczeń przedawnionych - podyktowaną tym, że z uwagi na specyfikę EPU ryzyko podniesienia przez pozwanego zarzutu przedawnienia jest tu mniejsze niż w „papierowym” postępowaniu.

Po trzecie, nowela ma rozszerzyć obowiązki komorników w zakresie pouczania dłużników o przysługujących im uprawnieniach. W szczególności, w toku egzekucji prowadzonej na podstawie wyroku zaocznego, nakazu zapłaty wydanego w EPU, nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym lub upominawczym albo europejskiego nakazu zapłaty (czyli orzeczeń wydawanych w nieobecności pozwanego), równocześnie z doręczeniem zawiadomienia o wszczęciu egzekucji komornik będzie miał obowiązek pouczyć dłużnika m.in. o możliwości wniesienia środka zaskarżenia od wspomnianego wyroku lub nakazu.

Jeśli komornik ustali, że wyrok zaoczny lub nakaz zapłaty, o których mowa powyżej, zostały dłużnikowi doręczone w sposób zastępczy per aviso na inny adres niż adres oznaczony w postępowaniu egzekucyjnym, wówczas z urzędu wstrzyma czynności egzekucyjne. Dalsze czynności komornik podejmie dopiero po uzyskaniu z sądu, który wydał wyrok lub nakaz, informacji, że dłużnik nie złożył środka zaskarżenia od tego orzeczenia.

Nastazja Lisek, prawnik


Interpretacje przepisów w sprawach ubezpieczeń społecznych

Wraz z początkiem przyszłego roku wejdzie w życie opublikowana 30 listopada ustawa z dnia 16 listopada 2012 roku o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce. Nałoży ona nowe obowiązki na Zakład Ubezpieczeń Społecznych, dyrektorów wojewódzkich oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

Zgodnie z obecnym brzmieniem artykułu 10 ustawy z dnia 2 lipca 2004 o swobodzie działalności gospodarczej każdy przedsiębiorca ma prawo zawnioskować do właściwego organu administracji publicznej o pisemną interpretację przepisów, z których wynika obowiązek świadczenia daniny publicznej lub składek na ubezpieczenie społeczne czy zdrowotne w jego indywidualnej sprawie faktycznie już zaistniałej, lub hipotetycznej (tj.przyszłej). Rzecz w tym, że interpretacje te do tej pory były trzymane w zasadzie w obiegu zamkniętym na linii organ-wnioskodawca.

Przepisy o wyżej wymienionym charakterze mają dla każdego przedsiębiorcy ogromne znaczenie, gdyż błędna ich interpretacja może narazić przedsiębiorstwo na duże straty w przyszłości, w przypadku chociażby powstania pokaźnych zaległości w należnościach na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w związku z błędnym przekonaniem o niepodleganiu obowiązkowi ubezpieczeniowemu. Wiele z tych przepisów dodatkowo ma charakter dyspozytywny i pozostawia odpowiednim organom luz decyzyjny, dodatkowo utrudniający przedsiębiorcy właściwą interpretację przepisu jak i dochodzenie swoich praw przed sądami. Stąd też bardzo cenną jest wiedza w zakresie interpretacji tych przepisów przez same organy.

Od wejścia w życie przepisów wyżej wskazanej ustawy będzie to znacznie prostsze dla każdego - ustawa ta nakłada bowiem na Zakład Ubezpieczeń Społecznych,  dyrektorów wojewódzkich oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia oraz Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego obowiązek niezwłocznego publikowania wydawanych przez siebie interpretacji indywidualnych w Internecie w ramach prowadzonych przez siebie Biuletynów Informacji Publicznej.

System ma działać analogicznie do istniejącego już systemu upubliczniania interpretacji przepisów podatkowych działającego w ramach strony internetowej Ministerstwa Finansów. Odpowiednia interpretacja będzie poddawana procesowi anonimizacji i tak pozbawiona danych osobowych dotyczących podmiotów zaangażowanych w sprawę, zamieszczana w Internecie. Ułatwi to nie tylko gromadzenie cennych informacji przez przedsiębiorców, ale także może pozytywnie wpłynąć na tempo pracy samych organów, do których powinno wpływać od teraz zdecydowanie mniej spraw, gdyż nie będzie potrzeby, aby każdy podmiot z podobnymi wątpliwościami wystosowywał osobny wniosek o interpretację przepisów.

Interpretacje te nie mają co prawda teoretycznie wiążącej mocy prawnej, ale zasady dobrej administracji wymagają, by w sytuacjach podobnych organy wydawały tożsame decyzje, w związku z czym bez wątpienia można powiedzieć, iż system ten wzmocni pewność prawa w zakresie ubezpieczeń społecznych oraz ułatwi życie przedsiębiorcom.

Rafał Sałata, prawnik

 

Jaką kwotę musi uiścić wierzyciel za wykonanie postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia?

Instytucja zabezpieczenia roszczenia ma na celu ochronę wierzyciela przed działaniami dłużnika, mającymi na celu utrudnienie lub uniemożliwienie późniejszej egzekucji roszczenia. Do niedawna jednak niejasna była wysokość opłaty, jaką wierzyciel musi uiścić, by komornik wykonał sądowe postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia.

Powyższym zagadnieniem zajął się Sąd Najwyższy rozstrzygając sprawę  o sygnaturze III CZP 66/12. W odpowiedzi na wystosowane przez Sąd Okręgowy pytanie prawne, Sąd Najwyższy  rozważał, czy opłata należna komornikowi, w wysokości 2 % wartości roszczenia, wskazana w art. 45 Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o komornikach sądowych i egzekucji, powinna być liczona od wartości roszczenia wskazanego w postanowieniu o udzieleniu zabezpieczenia, czy od wartości rzeczywiście zabezpieczonego przez komornika roszczenia. Zagadnienie to jest bardzo istotne z punktu widzenia majątku wierzyciela, gdyż to na nim ciąży obowiązek uiszczenia powyższej opłaty. Jeżeli więc opłata liczona byłaby od wartości rzeczywiście zabezpieczonego roszczenia, w sytuacji, gdy działania komornika okazałyby się mało skuteczne, wierzyciel byłby obciążony znacznie niższą opłatą, niż w sytuacji obowiązku uiszczenia opłaty niezależnie od rezultatu działań komornika.

Sąd Najwyższy, wskazując argumenty za każdą z powyżej opisanych możliwości, ostatecznie orzekł, że opłata należna komornikowi za wykonanie postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia powinna być liczona jako 2 % kwoty wskazanej w postanowieniu o udzieleniu zabezpieczenia i objętej wnioskiem uprawnionego wierzyciela. Za takim rozumieniem niejasnego przepisu ustawy przemawia według Sądu Najwyższego m.in. sformułowanie „wykonanie postanowienia” jako podjęcie wszelkich czynności zmierzających do osiągnięcia rezultatu, bez konieczności jednak jego osiągnięcia, a także niewskazanie w ustawie w sposób wyraźny, że opłata ma być pobierana jako procent od wartości roszczeń rzeczywiście zabezpieczonych (w przeciwieństwie do postępowania egzekucyjnego, w przypadku którego wyraźnie wskazane jest, że opłatę pobiera się jako określony procent od kwot wyegzekwowanych).

Wierzyciele muszą się więc liczyć z tym, że niezależnie od skuteczności podjętych przez komornika działań, będą obciążeni opłatą równą 2 % wartości roszczenia wskazanego w postanowieniu o udzieleniu zabezpieczenia i objętego wnioskiem wierzyciela.

Daria Pawełczak, prawnik



Niniejszy newsletter ma wyłącznie charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie może być traktowany jako porada prawna. Kancelaria nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek błędy i nieścisłości zawarte w informacjach przekazywanych w newsletterze.

Poprzednie wydania