NEWSLETTER - Czerwiec 2013 www.wbwlegal.pl
Szanowni Państwo,

Prezentujemy Państwu czerwcowe wydanie naszego newslettera.

Przede wszystkim polecamy Państwu lekturę artykułu dotyczącego precedensowego orzeczenia Sądu Najwyższego, zezwalającego na publikację wydanego w sprawie wyroku jako formę zadośćuczynienia za czyn nieuczciwej konkurencji.

Ponadto znajdą tu Państwo informację, na temat stanowiska zajętego przez Sąd Najwyższy w zakresie możliwości domagania się zwrotu części zasądzonych kosztów postępowania sądowego od pozostałych wspólników spółki jawnej przez wspólnika tejże spółki, przeciwko któremu wniesiono powództwo w sprawie.     

Znajdą tu także Państwo odpowiedź na pytanie, czy istnieje możliwość dokonania aktualizacji opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego wyłącznie w zakresie jednej działki ewidencyjnej, wchodzącej w skład nieruchomości. Ponadto prezentujemy orzeczenie Sądu Najwyższego w kwestii możliwości zasiedzenia służebności przesyłu przez przedsiębiorstwo przesyłowe.
   
Życzymy miłej lektury.

Zespół Kancelarii.

Opublikowanie wyroku jako forma zadośćuczynienia za czyn nieuczciwej konkurencji

Sąd Najwyższy w dniu 10 maja 2013 r. wydał orzeczenie, zgodnie z którym sąd może nakazać przedsiębiorstwu dopuszczającemu się naruszeń zasad uczciwej konkurencji, aby opublikowało na swój koszt niekorzystny dla niego wyrok.

Postępowanie w omawianej sprawie zainicjowała spółka, która zajmowała się importem i dystrybucją bułgarskiego wina z regionu Warna. Od początku działalności spółki sprzedaż wina systematycznie rosła, aż do momentu, w którym konkurencyjne przedsiębiorstwo rozpoczęło sprzedaż wina o takiej  samej marce, łudząco podobnej etykiecie i butelce. W konsekwencji poszkodowana spółka wystąpiła z powództwem, w którym domagała się zaprzestania sprzedaży spornego wina przez konkurenta, wycofania go ze sklepów, zniszczenia butelek i etykiet. Nadto spółka zażądała opublikowania w prasie wyroku w tej sprawie na koszt pozwanej spółki.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo niemal w całości. Oddalone zostało żądanie wycofania wina ze sprzedaży (pozwane przedsiębiorstwo przestało nim praktycznie handlować) oraz żądanie opublikowania wyroku w prasie. Sąd motywując swoją decyzję w przedmiocie oddalenia żądania publikacji wyroku stwierdził, że byłaby to niedopuszczalna reklama napoju alkoholowego.

Sąd rozpatrujący apelację podtrzymał w całości rozstrzygnięcie sądu I instancji, wskazał jednak, że o niedopuszczalności publikacji wyroku decydują inne czynniki. Możliwym rozwiązaniem byłaby - zdaniem sądu II instancji - publikacja przeprosin lub innego oświadczenia. W ocenie sądu II instancji publikacja wyroku nosiłaby znamiona nieuzasadnionej szykany.

Zdania tego nie podzielił  Sąd Najwyższy, który uchylił orzeczenie apelacyjne i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Zgodnie z opinią wyrażoną przez Sąd Najwyższy w wyroku w sprawie o sygnaturze akt I CSK 499/12 przepisy polskiego prawa nie wyłączają możliwości publikacji wyroku na koszt strony przegrywającej jako formy zadośćuczynienia za krzywdę, jakiej doznała powodowa spółka. Zaznaczono jednak, że koszty publikacji nie mogą być nadmierne, tak aby nie stanowiły dodatkowej represji. Sąd Najwyższy uzasadniając rozstrzygnięcie podkreślił, że wyrok ten ma charakter precedensowy.

Jerzy Kozerski, prawnik


Koszty procesu także do "podziału" między wspólników?

Jedną z podstawowych cech spółki jawnej jest to, że za długi takiej spółki odpowiedzialność ponosi nie tylko ona sama, ale też wszyscy jej wspólnicy (i to bez ograniczenia, całym majątkiem). Odpowiedzialność wspólników jest jednak trochę łagodniejsza, ponieważ wierzyciel spółki może prowadzić egzekucję z majątku wspólnika dopiero w przypadku, gdy egzekucja przeciwko spółce „okaże się bezskuteczna”. Dopóki zatem spółka ma majątek pozwalający na skuteczną egzekucję – wspólnicy nie powinni obawiać się, że komornik „ściągnie” długi spółki od nich. Powyższe nie stoi jednak na przeszkodzie, by wierzyciel pozwał wspólnika o zapłatę długów spółki jeszcze zanim egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna. Co istotne, to do wierzyciela należy w takim przypadku prawo wyboru, czy zapłaty długu spółki będzie się domagał od jednego, kilku, czy też od wszystkich wspólników jednocześnie. Jeżeli wybór padnie tylko na niektórych spośród nich, wspólnik który zaspokoił dług będzie mógł żądać od pozostałych wspólników zwrotu odpowiednich części spełnionego na rzecz wierzyciela świadczenia.

W ostatnim czasie Sąd Najwyższy został postawiony przed zagadnieniem, czy w opisanej powyżej sytuacji wspólnik spółki jawnej, który spełnił świadczenie na rzecz wierzyciela spółki, mógłby skutecznie żądać od pozostałych wspólników zwrotu nie tylko przypadających na nich części spełnionego świadczenia („głównego”), ale także m.in. kosztów wytoczonego przeciwko niemu - jako wspólnikowi - procesu. Innymi słowy, SN miał rozstrzygnąć, czy koszty procesu powinny być w takim przypadku traktowane jako dług spółki, czy jako osobisty dług wspólnika. Odpowiadając na przedstawione pytanie, w uchwale z dnia 28 lutego 2013 r. (III CZP 108/12) SN wskazał, że wspólnik spółki jawnej, który spełnił świadczenie na rzecz wierzyciela tej spółki, może żądać od pozostałych wspólników również odpowiednich części kosztów procesu - chyba że pozwany o zapłatę przedmiotowych kosztów wspólnik skutecznie podniesie przeciwko niemu zarzut wadliwego prowadzenia procesu z wierzycielem spółki.

Nastazja Lisek, aplikant radcowski


Czy aktualizacja opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego może dotyczyć jednej działki ewidencyjnej, stanowiącej jedynie część nieruchomości?

Zagadnienie czy aktualizacja opłaty rocznej z tytułu użytkowania może dotyczyć jednej lub kilku działek ewidencyjnych, stanowiących jedynie część nieruchomości oddanej w użytkowanie wieczyste, nie było w przeszłości przedmiotem szczególnego zainteresowania doktryny i orzecznictwa, choć nierzadko podkreślano celowość jednoznacznego rozstrzygnięcia tego zagadnienia.

Konieczność udzielenia odpowiedzi na postawione przez Sąd Okręgowy w Warszawie pytanie prawne dotyczące przedmiotowego zagadnienia, zaowocowało podjęciem przez Sąd Najwyższy w dniu 15 maja 2013 roku stosownej uchwały w składzie trzech sędziów, w sprawie o sygnaturze akt III CZP 24/13.

Sąd Najwyższy wskazał, że aktualizacja opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego może obejmować wyłącznie całą nieruchomość gruntową, dla której prowadzona jest odrębna księga wieczysta, co wynika z specyfiki użytkowania wieczystego, które jest prawem o jednolitym charakterze i jednym celu gospodarczym, obejmującym całą nieruchomość w sensie prawym, a nie jedynie działkę ewidencyjną.

Sąd przyznał również, że choć działka gruntu może stanowić odrębną nieruchomość od nieruchomości gruntowej, to jednak dopóki nie zostaje wyodrębniona jako osobna rzecz  , nieruchomością nie jest. Co do zasady wypowiedzenie opłaty rocznej dokonywane przez właściciela winno dotyczyć zatem całej nieruchomości. Przemawia również za tym faktem zasada jednolitości opłaty, która jako opłata ustanawiana w umowie o ustanowienie użytkowania wieczystego, jest zawsze jednolita dla całej nieruchomości, a kolejne aktualizacje dotyczą właśnie tak pojętego świadczenia.

W związku z faktem, że opłata z tytułu użytkowania wieczystego jest związana z konkretnym węzłem prawnym – stosunkiem użytkowania wieczystego, nie zaś z nieruchomością jako taką, a adresatem obowiązku jest użytkownik wieczysty, a nie osoba władająca nieruchomością, a także że podział geodezyjny nie musi mieć przełożenia na zagospodarowanie nieruchomości, właściwe wydaje się stanowisko sądu, że aktualizacja opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego powinna obejmować całą nieruchomość gruntową.

Dominika Kaszyńska, prawnik


Zasiedzenie służebności przesyłu przez przedsiębiorstwo przesyłowe

W dniu 22 maja 2013 r. Sąd Najwyższy podjął uchwałę w sprawie możliwości zasiedzenia służebności przesyłu przez przedsiębiorstwo przesyłowe.

W roku 2008 do Kodeksu cywilnego zostały wprowadzone przepisy regulujące korzystanie z cudzych nieruchomości przez przedsiębiorstwa zajmujące się przesyłaniem energii elektrycznej, gazu, itp. Zgodnie z obowiązującymi przepisami przedsiębiorca może żądać, żeby sąd ustanowił na jego rzecz służebność przesyłu na nieruchomości, przez którą przechodzą należące do niego urządzenia przesyłowe. Z tożsamym żądaniem może też wystąpić właściciel nieruchomości, któremu urządzenia przesyłowe ograniczają możliwość korzystania z jego nieruchomości.

Wprowadzenie przepisów o służebności przesyłu spowodowało powstanie problemu prawnego w sytuacji, gdy urządzenia przesyłowe zostały posadowione na gruncie kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat przed wejściem w życie powyższych przepisów i przez cały ten okres właściciel nieruchomości nie podejmował działań, które zmierzałyby do odzyskania części nieruchomości zajętej przez urządzenia przesyłowe.  Ustawodawca nie rozwiązał kwestii, czy okres posiadania przez przedsiębiorstwo nieruchomości w zakresie odpowiadającym treści służebności przesyłu w czasie, kiedy instytucja ta w ogóle nie była uregulowana w przepisach prawa, może być zaliczony do okresu posiadania niezbędnego do zasiedzenia tej służebności, jak służebności gruntowej.

Na tak postawione pytanie prawne Sąd Najwyższy udzielił jednoznacznej odpowiedzi w uchwale, uznając, że bez znaczenia dla biegu okresu niezbędnego do stwierdzenia zasiedzenia służebności przesyłu pozostaje fakt, iż przepisy regulujące instytucję służebności przesyłu weszły w życie dopiero w 2008 roku. Do biegu okresu potrzebnego do zasiedzenia służebności przesyłu przez przedsiębiorstwo przesyłowe zalicza się okres posiadania przez przedsiębiorstwo danej nieruchomości, odpowiadające w swej treści służebności przesyłu, przed wejściem w życie przepisów regulujących służebność przesyłu.

Uchwała SN stanowi dużą szansę dla przedsiębiorców przesyłowych, gdyż większość z urządzeń przesyłowych została wybudowana w latach 70 – tych ubiegłego wieku, a zatem okres potrzebny do stwierdzenia zasiedzenia służebności przesyłu w większości przypadków już upłynął.  

Daria Pawełczak, aplikant adwokacki



Niniejszy newsletter ma wyłącznie charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie może być traktowany jako porada prawna. Kancelaria nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek błędy i nieścisłości zawarte w informacjach przekazywanych w newsletterze.

Poprzednie wydania